Nagła popularność hulajnóg elektrycznych w amerykańskich miastach

Setki elektrycznych hulajnóg z napędem silnikowym po cichu zjechały do San Francisco pozornie w ciągu jednej nocy w marcu. A potem, pewnego czerwcowego dnia, już ich nie było. W miesiącach poprzedzających ich pojawienie się, hulajnogi zastanawiały, zauroczyły i rozwścieczyły mieszkańców. Ci, którzy odważyli się je wypróbować, odkryli kapryśny i tani sposób przemieszczania się. Nie-jeźdźcy widzieli rój szarańczy pożerający cenne centymetry chodnika i ulicy, wspierany przez firmy, które były uosobieniem arogancji tech-bro. Miasto wpadło w panikę, nakazując usunięcie wszystkich hulajnóg.

Pod koniec sierpnia San Francisco ogłosiło, że da tylko dwóm firmom pozwolenia na testowanie 625 hulajnóg w mieście przez rok. Stało się to mikrokosmosem obietnicy i niebezpieczeństw związanych z hulajnogowym pędem. Już teraz firmy z hulajnogami działają w 65 miastach i walczą o główną nagrodę – Nowy Jork. Niektórzy urzędnicy miejscy, jednak desperacko próbują powstrzymać i regulować hulajnogi, które często pojawiają się bez ostrzeżenia i bez wkładu lokalnego.

Bez doków, hulajnogi zagracają chodniki i blokują podjazdy dla wózków inwalidzkich. Jeźdźcy przedzierający się przez tłumy lub ignorujący przepisy ruchu drogowego spowodowali siniaki i złamania kości.

Czym są hulajnogi i skąd się wzięły?

Elektryczne hulajnogi, o których tu mówimy, są całkiem proste. Wyobraź sobie zwykłą dwukołową hulajnogę. Teraz wyobraź sobie, że ma ona silnik elektryczny. I to by było na tyle. Kluczową innowacją w najnowszej partii hulajnóg jest model biznesowy wypożyczalni: Pobierz na swój smartfon aplikację firmy produkującej – i użyj mapy, aby znaleźć hulajnogi w pobliżu. Wprowadź kartę kredytową i zeskanować kod kreskowy, aby odblokować hulajnogę. Wybierz się na przejażdżkę. Zaparkuj hulajnogę i zakończ jazdę w aplikacji.

Projekt samej hulajnogi elektrycznej istnieje od lat, ale często był sprzedawany jako zabawka. Możesz również przypomnieć sobie inny dorosły, dwukołowy „osobisty transporter”: hulajnogi, wprowadzone na rynek w 2002 roku, jechały na fali nadziei i szumu, obiecując zrewolucjonizować transport. Urządzenie wykorzystywało żyroskopy do niemal magicznego balansowania na dwóch kołach, pobierało prąd, sterowało intuicyjnie za pomocą ruchów ciała i bezszelestnie poruszało się z prędkością 12 mil na godzinę.
Jednak jego cena wynosiła 4,950 dolarów, co czyniło go bardziej luksusową bombką niż narzędziem do dojeżdżania do pracy. Był zbyt ciężki, by łatwo go było przenosić, gdy baterie się wyczerpywały. Był zbyt szybki na chodniki, zbyt wolny i wrażliwy na drogi. Jeźdźcy górowali nad pieszymi, stojąc sztywno ze złączonymi stopami, gdy warkotali. Szybko zaczęły kojarzyć się z tech bros i elitaryzmem, a potem stały się puentą.

Hulajnogi są nadal wokół, ale jeźdźcy są grupy wycieczkowe, ochrona centrum handlowego, i egzekwowania parkowania.

Kto pobiera opłaty za hulajnogi i ile wynosi ich wynagrodzenie?

Za każdą hulajnogą zaparkowaną na chodniku, opartą na kiosku, kryje się rozległa, niewidoczna sieć infrastruktury, która utrzymuje hulajnogi w dobrym stanie, ładuje je i udostępnia. Inżynierowie śledzą, dokąd zmierzają hulajnogi. Pracownicy wsparcia odpowiadają na pytania przez telefon. Technicy whisk off uszkodzonych hulajnóg do ukrytych magazynów do naprawy.
A kiedy słońce zachodzi i liczniki energii są na wyczerpaniu, ładowarki do wynajęcia przemierzają ulice, wyłapując wyczerpane skutery, podłączając je w domu i umieszczając z powrotem na chodnikach wczesnym rankiem następnego dnia. Hulajnogi wracają do swojego „gniazda”. Hulajnogi są ładowane przez użytkowników. „Dla wielu ludzi jest to zabawny sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy” – powiedział Colin, który prowadzi program ładowania dla użytkowników.

Jak to działa: Potencjalni ładowacze ubiegają się o pracę. Gdy zostaną zaakceptowani, otrzymują specjalny dostęp przez aplikację, która wskazuje hulajnogi wymagające ładowania. Naładowanie jednej hulajnogi daje użytkownikowi od 9 do 12 dolarów, w zależności od tego, jak słaba jest bateria, więc zarobek ładowaczy jest funkcją tego, ile hulajnóg odbiera i ile energii potrzebują te hulajnogi. Ładowanie hulajnóg wymaga około pół kilowatogodziny energii elektrycznej, czyli średnio około 5 centów.

Szef powiedział, że większość ładowaczy spędzić godzinę lub dwie wieczorem chodzenia lub jazdy wokół podejmowania pickups, a następnie przesunąć hulajnogi w określonych miejscach oznaczonych na aplikacji. „Wykorzystujemy nasze dane, aby powiedzieć, gdzie są najlepsze miejsca dla ludzi, aby rozpocząć swój dzień na dojazd do pracy,” powiedział. Odmówił podania liczby ładowaczy, które ma w swoim spisie, ani typowej liczby hulajnóg naliczanych przez jednego użytkownika. Na stronie internetowej znajduje się pełna recenzja.

Czy hulajnogi elektryczne są bezpieczne? Czy muszę mieć kask?


„Prędkość nigdy nikogo nie zabiła” – powiedział były prezenter Top Gear, Jeremy Clarkson. ” Nagle stając się nieruchomy, to jest to, co dostaje cię”. To trzyma się w przypadku hulajnogi. Jazda z prędkością do 15 mil na godzinę nie wydaje się niczym nadzwyczajnym, dopóki szybko nie zapoznasz się z nieruchomym obiektem – na przykład znakiem ulicznym, ścianą lub ziemią. Hulajnogi nie mają stref zgniotu, poduszek powietrznych ani wyściółki, więc kierowcy są narażeni na kontakt ze wszystkim, co ich otacza.

Odnotowano wzrost liczby urazów związanych ze hulajnogami, ale jest to w dużej mierze funkcja rozprzestrzeniania się samych hulajnóg, a nie jakiegokolwiek nieodłącznego zagrożenia związanego z pojazdem. Mimo to, biorąc pod uwagę ogromną obfitość tych hulajnóg, niektórzy lekarze są zaniepokojeni. Firmy prawnicze są również przygotowuje się do sporów sądowych.
„Widzimy te urazy codziennie, a co najmniej raz lub dwa razy w tygodniu widzimy kogoś, kto potrzebuje pilnej operacji,” Natasha, chirurg ortopeda w Los Angeles studiuje urazy związane z hulajnóg elektrycznych, powiedział – „To mogą być urazy zmieniające życie, a często można im zapobiec”.

Dodaj komentarz